112Jak to możliwe, że Kaśce i Gosi wszyscy chcieli pomóc, a dziewczyny wpadały w co raz to większą frustrację? Dlaczego wydawało się im, że wszyscy są przeciwko nim? Dlaczego panującą w zespole atmosferę pogodnej wesołości odbierały jako agresję? Dlaczego każdy prawie dowcip jawił się im jak personalny na nie atak? Dlaczego? Tym bardziej, że pozostałych kilkanaście osób trwało w doskonałych humorach i w poczuciu pięknej współpracy.

Dziewczyny dobrze się przygotowały. Spotkały się kilka razy, rozmawiały i uznały, że mogą pewnych rzeczy oczekiwać. Oczekiwały spokojnej, rzeczowej atmosfery. Oczekiwały chłodnej analizy i gorącej herbaty. Oczekiwały nieszablonowych pomysłów i współpracy. Przede wszystkim jednak oczekiwały szybkiego załatwienia sprawy. Wszystko potoczyło się inaczej... Zalała je fala frustracji. Zgubiły je OCZEKIWANIA.

Oczekiwania na tyle silne, na tyle ugruntowane, do tego w pełni - ich zdaniem - uzasadnione, wręcz oczywiste, że zderzenie z odmienną jednak rzeczywistością musiało zaboleć. I zaczęła się walka. Walka z grupą o przeforsowanie swojej wizj, a grupa falowała w swoim rytmie: pełna pozytywnych intencji, szczerej woli współpracy, radości działania czego prowadzące zwyczajnie nie dostrzegały, bo wszystko działo się wbrew ich oczekiwaniom.

Na domiar złego u Kaśki co i rusz włączało się jej relacyjne ucho. Ucho wrażliwe, a właściwie ...drażliwe. Kaśka tak już ma, że jest bardzo wyczulona na wzajemne relacje. Do tego stopnia, że często nawet najbardziej neutralne wypowiedzi traktuje jako przejaw agresji, jako atak skierowany bezpośrednio w jej stronę. Jej facet bez cienia podtekstu sprzedaje jej prosty komunikat "Kurcze, ale jestem dzisiaj zmęczony", a ona w ułamku sekundy wypala mu na to: "a ja to co? Myślisz, że ja to nie jestem? Też tyram całymi dniami!". I gotowy kwas.

Gosia natomiast ma przypadłość innego rodzaju. Od świata i ludzi oczekuje nawet niespecjalnie dużo. Jest - jak to lubi podkreślać - realistką. Probem w tym, że ani świat ani ludzie nic o jej oczekiwaniach nie wiedzą. Według Gosi powinni się jednak domyślić.

Nie oczekuj zbyt wiele. I nie myl oczekiwań z marzeniami.







Oczekiwały spokojnej, rzeczowej atmosfery. Oczekiwały chłodnej analizy i gorącej kawy. Oczekiwały nieszablonowych pomysłów i współpracy. Przede wszystkim jednak oczekiwały szybkiego załatwienia sprawy. Tymczasem… wszystko potoczyło się inaczej. Zgubiły je oczekiwania.
kolo2

Robert Moskwa

Pielęgnuj ciekawość, pytaj:




biuro@robertmoskwa.com
603 035 072
  • Logo TVP
  • Logo TVN
  • logo targi
  • mercedes
  • Logo ministerstwo
  • Bosch
  • TVP INFO
  • TVP2
  • FinClub
  • Kongres
Wszelkie Prawa Zastrzeżone / Robert Moskwa / 2016 / projekt: adStone.pl