david vs goliath by jordyskateboardy d4f5mvo Spośród licznych definicji autodestrukcji wybieram proste określenie jej jako agresji przeciwko  sobie. To zaburzenie instynktu samozachowawczego. Strategia uruchamiana bez względu na koszty.

Wśród działań autodestrukcyjnych wymienia się najczęściej stosowanie używek, ale wskazuje się również na zdradzanie zaufania, objadanie się, trwanie w toksycznych związkach a nawet na kuszenie losu gdy piszemy smsy w trakcie prowadzenia samochodu.

W kontekście gorącej dyskusji, której stałem się ostatnio sprawcą, na temat samoobrony kobiet, pragnę zwrócić uwagę na jeszcze jeden przejaw działania autodestrukcyjnego: wchodzenie w konflikty z osobami mającymi nad tobą władzę. Choćby tylko chwilową.

Bez względu na to jakimi ideami jest wypełniona twoja głowa pewnym jest, że jeżeli nie będziesz postępować stosownie do sytuacji, adekwatnie do realnego zagrożenia (twoje poczucie zagrożenia i realne zagrożenie to dwie różne sprawy!) , jeżeli postawisz na eskalację zamiast sprytu, może się to dla ciebie skończyć tragicznie. Wchodzenie w konflikt z osobami mającymi nad tobą władzę (choćby chwilową) jest klasycznym przejawem autodestrukcji.

Jak to się dzieje, że ktoś gotów jest położyć na szali swe życie i zdrowie w akcie autodestrukcji? Często jest to zwykła, tragiczna niewiedza. Ze smutkiem przyznać trzeba, że media nie pomagają walczyć z groźnym stereotypem sprowadzającym samoobronę tylko do czysto fizycznych interakcji, do hasłowego "kopa w krocze". Agresja zawsze rodzi agresję. Z punktu widzenia twojego bezpieczeństwa nie ważnym jest kto zaczął.

Ale jest też drugi wymiar, ideowość, a może wręcz ideologia. Nim się zbudzi rozum, emocje już krzyczą: "Nikt mi nie będzie dyktował co mam robić i jak postępować! Wolność! Godność! Sprawiedliwość! Moje życie - moja sprawa! "

Można by śmiało i stosunkowo łatwo z tą tezą polemizować. Zajęłoby to jednak sporo miejsca więc może innym razem. Jeśli uważasz, że warto, spalaj się więc w ogniu idei, ale... nie ciągnij za sobą w otchłań innych! Nie mów nam jak pięknie jest umierać.

Wy, co mówicie nam jak pięknie jest umierać
Umierać idźcie dziś, miejsc ustąpimy wam.
A nam pozwólcie żyć, żyć dajcie do cholery
Liczy się tylko to, nie dano więcej nam.


Czy jest coś smutniejszego niż kiedy już przed tronem,
przed samym Bogiem Ojcem, ktoś zauważa, że
ideę wybrał błędną, ideę wybrał źle?
więc gińmy za idee lecz nie za pochopnie
Tak jest, nie za pochopnie!


(G. Brassens, tłumaczenie Jerzy Bielunas)
kolo2

Robert Moskwa

Pielęgnuj ciekawość, pytaj:




biuro@robertmoskwa.com
603 035 072
  • Logo TVP
  • Logo TVN
  • logo targi
  • mercedes
  • Logo ministerstwo
  • Bosch
  • TVP INFO
  • TVP2
  • FinClub
  • Kongres
Wszelkie Prawa Zastrzeżone / Robert Moskwa / 2016 / projekt: adStone.pl